środa, 6 czerwca 2018

.....



Pan Nic na nic nie ma czasu. Zajmuje się od rana milionem rzeczy, ale przecież nie w tym rzecz. Czas wcale się nie spieszy, ale pan Nic nic o tym nie wie. Dlaczego? Nie wiadomo. Płyną godziny, ale nic się nie zmienia. Czas jest zawsze na czas — przy okazji się nie męcząc —  podczas gdy pan Nic spieszy się coraz bardziej. Czuje, że niewiele jeszcze zrobił, a rzeczy jakby wciąż przybywało. Czas na wnioski, lecz przy takim zmęczeniu wnioski grały na czas. Pan Nic położył się nie patrząc na zegarek. Jutro będzie miał czas na wszystko.

niedziela, 18 marca 2018

...




Pan Nic postanowił się zmienić. Dlaczego? Nie wiadomo. Zmiana przyszła nie w porę, choć podobno zawsze jest dobry czas na zmiany. Zmiana od początku była jakaś niezdecydowana. Nic jej się nie chciało, była dziwnie nieruchawa i mocno zmienna w nastrojach. Zanim się na cokolwiek zdecydowała, pan Nic praktycznie o niej zapomniał. Cicho popłakując, uciekła z mocnym postanowieniem poprawy. Zmieni się na lepsze, a wtedy Pan Nic nie będzie miał nic do gadania. 

wtorek, 6 lutego 2018

.



Pan Nic zapragnął nauczyć się języka obcego. Nic co obce nie jest mu zupełnie obce. Czując pewną obcość pan Nic powtarza nic nie znaczące słówka. Rozumie, że nauka to też powtarzanie. W kółko powtarza i mieli językiem. Obcym językiem. Czując suchość w gardle pan Nic czuje, że jest na językach. I sąsiedzi i obcy mają dość zagranicy w jego ustach. Jest swój albo nie swój. Pan nic woli swojskie otoczenie. Jednak czasem w nocy szepcze coś w obcym języku. Dlaczego? Nie wiadomo. 

niedziela, 31 grudnia 2017

.


Do pana Nic zadzwoniło Biuro Podróży. Wycieczka, wyprawa, przygoda jednym słowem. Tylko że pan Nic za nic na świecie nie chce opuszczać swego mieszkania. Na świecie nie ma nic ciekawego. Dlaczego? Nie wiadomo. Pan Nic nie wie jednak, że Biuro może go wysłać wszędzie i samolotem. Pan Nic nigdy nie latał, ale leci mu słuchawka z rąk i krew z nosa. Biuro go słucha, ale nic nie słyszy. W ciszy pan Nic zmywa statki. Nic nie stracił, a statkiem jeszcze popłynie.

czwartek, 30 listopada 2017

..


Pan Nic postanowił się rozdwoić. Nie będzie się za bardzo rozdrabniać. Tylko on, jeszcze jeden on i nic więcej. Rozdwojenie przebiegało jednak bardzo powoli. Pan Nic zdążył zjeść obiad, podwieczorek i kolację, a ciągle wystarczało jedno nakrycie. Rozdwojenie zaczęło dwoić się i troić, byle tylko dopiąć swego. W końcu nakryło pana Nic na nieuczciwym przeciąganiu sprawy. Pan Nic się jednak nie rozdwoi i skupi się tylko na sobie. Dlaczego? Nie wiadomo. 

poniedziałek, 9 października 2017

...


Pan Nic wstał i powiedział "dzień dobry". Już za chwilę mocno tego żałował. Dzień wcale dobrze się nie czuł. Bolały kości i nic nie wskazywało, aby w ciągu dnia mogło to przejść. Dzień postanowił więc, że nie będzie się panu Nic układać. I tak przez cały dzień. Każdy musi jednak spać, a i ciche dni były wyraźnie na dniach. Pan Nic nic dniu nie mówiąc, ułożył się do snu. Spał snem płytkim, bo dzień wciąż się domagał o swoje. Dlaczego? Nie wiadomo. Następnego dnia pan Nic szukał jeszcze wczorajszego. To rozbój w biały dzień. Już w następny, lecz na pewno nie dobry.

sobota, 30 września 2017

.



Pan Nic usiadł na ławce. Nie w oślej, więc nie poczuł się samotnie. Nic więcej nie było mu do szczęścia potrzeba. Dlaczego? Nie wiadomo. Na nieszczęście przyszedł pan Wiele, a zaraz po nim — pan Wszystko. Niezabawem pojawiła się pani Ktoś. Tego było zdecydowanie za wiele. Pan Nic nie miał już nic do stracenia, a wiele do zyskania. Nawet jeśli szybkie opuszczenie ławki nazwiemy dezercją.