poniedziałek, 25 lipca 2016


Pan Nic postanowił, że będzie nowoczesny. Dlaczego? Nie wiadomo. Udał się do sklepu i kupił wszystko co potrzebne. Niestety, była to tylko kropla w morzu potrzeb. Kolejny sklep... i kolejny. Przez kilka dni pan Nic nic nie robił oprócz przywożenia nowości do domu. Małe mieszkanie mieszkało z panem Nic jak człowiek. Do czasu. Pokój zaczął płakać, a szloch korytarza było słychać w całej kamienicy. Pan Nic już chciał powiedzieć mieszkaniu coś do słuchu, jednak ono przypomniało o sobie. Zapomnieliśmy, że nie mamy prądu. Odtąd pan Nic będzie płynął tylko pod prąd. 

środa, 29 czerwca 2016


Pan Nic chciał się uczesać. Niestety włosy wciąż stawały mu dęba, a czasem nawet jeżyły mu się na głowie. Nic a nic go dotąd o to głowa nie bolała i nawet nie miał zamiaru drzeć sobie z niej włosów. Jak mu włosy na dłoni wyrosną to się zacznie martwić. Nic co martwe nie było mu jednak obce. Uczesane włosy nie miały w sobie nic anielskiego, a te co wypadły były mu bliskie przez brak życia. Jeszcze nie raz mu włos z głowy spadnie. Dlaczego? Nie wiadomo.

poniedziałek, 16 maja 2016




Pan Nic poczuł, że chyba nigdy nie był zakochany. Kochać — to niełatwo powiedzieć, a tym bardziej doświadczyć. Pan Nic nie był doświadczony na tym polu, więc pozostawała mu miłość własna. Ta wydawała się już znudzona, jakaś rozmemłana i wiecznie niewyspana. Nie chciała już grać na uczuciach pana Nic. Przyszedł czas na prawdziwą miłość. Czas przyszedł, ale pan Nic nic na razie o tym nie wiedział. Dlaczego? Nie wiadomo.  

poniedziałek, 22 lutego 2016




 Pan Nic wyszedł na ulicę. Dlaczego? Nie wiadomo. Od razu znalazł się w tłumie i do tego protestujących. Nic z tego początkowo nie rozumiał. Pomyślał, że powinien się gęsto z obecności wytłumaczyć, ale nikt nie zwracał na niego uwagi. Wyraźnie mu umknęło, że przecież nie znajduje się w centrum uwagi. Ciemna masa zdawała się coraz jaśniejsza. Panu Nic nie pozostało nic innego jak opuścić zgromadzenie. Oczywiście na znak protestu.


czwartek, 31 grudnia 2015


Pan Nic spotkał na ulicy Obcego. Spojrzeli na siebie ostro, lecz spojrzenie tego nie odwzajemniło. Postanowiło wbrew wszystkiemu połączyć pana Nic z Obcym. Od drugiego spojrzenia nie było już nic do powiedzenia. Tym bardziej do zobaczenia. Obaj spuścili wzrok, a spojrzenie mogło się cieszyć na całego. Obcy zaczął iść za panem Nic, a jemu obcość była dobrze znana. Dlaczego? Nie wiadomo. Dopiero w domu okazało się, że Obcy jest zwykłym kotem. Swojskim, może chcącym postawić na swoim. Pan Nic postanowił sprawdzić czy Obcy będzie czuł się nieswojo. W końcu kota w worku nie kupił.

niedziela, 25 października 2015


Kolejna przygoda gdzieś się schowała. Dlaczego? Nie wiadomo. Pan Nic nic nie mógł zrobić, więc musiał jej poszukać. Taka robota. Nigdy nie lubił bawić się w chowanego, a przygoda pojawiała się przygodnie. Raz tu, a potem tam, nic nikomu nie mówiąc. Pan Nic mógłby w poszukiwaniu odnaleźć nową przygodę, lecz stara nie dawała mu spokoju. Zrobił się film przygodowy, dodatkowo pozbawiony akcji. Akcje pana Nic spadały, a bezruch nie miał już swobody ruchów. Nic tylko czekać na następną przygodę.  

sobota, 15 sierpnia 2015


Pan Nic spotkał znajomych. Wyglądali znajomo, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby chwilę porozmawiać. Mowa ciała nie była do końca zadowolona. Zaczęła grymasić, stroić miny i wyraźnie się nudzić. Zresztą znajomi nie wyglądali na starych znajomych. Pan Nic niczego jednak nie zauważył. Dlaczego? Nie wiadomo. Mógł zabić nudę, ale było za późno. Właśnie znajomi zaczęli umierać z nudów — trzeba było działać szybko. Pan Nic uciął rozmowę i postanowił więcej nikogo nie spotkać.