piątek, 21 stycznia 2011



Pan Nic nic dziś nie robi oprócz słuchania płyt gramofonowych. Słuch go nie myli i gramofon się nie myli. Czarne płyty nie robią nic złego panu Nic. Pan Nic nic nie słyszy – tylko dźwięki muzyki. Wszystko gra w panu Nic, lecz nie wszystko gra w życiu. Życie wdaje się panu Nic czarne i robi mu wiele złego. Często zresztą przeskakuje, a płyty są nowe i grzeczne. Pan Nic cokolwiek metaforyczny. Życie czy long play? I to, i to trwa za długo. Pan Nic kończy. Słuchanie rzecz jasna. Zamyka uszy i ma je troszkę po sobie.




Pan Nic się urodził. Dlaczego?  Nie wiadomo. Nic go tu nie czeka dobrego. W każdym razie je dużo i szybko rośnie. Nic mu już nie pomoże. Pan Nic idzie do pracy. Musi. Nic go w pracy nie czeka dobrego. Dostał posadę i nic od niego nie jest wymagane. Ma tylko być. Pan Nic jednak  nic o tym nie wie. Pana Nic już dzisiaj nic nie czeka. Dlaczego? Nie wiadomo.