piątek, 26 lipca 2013


 
Pan Nic wstał rano i poczuł się szczęśliwy. Dlaczego? Nie wiadomo. Robił to co zwykle, ale zwykle czuł się mniej zadowolony. Szczęściarz z pana Nic. Nie każdemu jest dane takie szczęście. Cały dzień i nic się nie zmieniło. Pan Nic nie podejrzewał, że szczęście, na nic nie bacząc, zastawia na niego pułapkę. Czując się wciąż znakomicie pan Nic zauważył, że szczęście się do niego uśmiechnęło. Tego było za wiele. Na takie poufałości nie mógł sobie za nic pozwolić. Zrobił nietęgą minę i szczęście go opuściło. Mógł spokojnie zasnąć.