Pan Nic zranił się nożem. Dlaczego? Nie wiadomo. Szybko zaczęła lecieć krew i końca nie było widać. Nóż także miał krew na rękach i czuł się coraz bardziej winny. Koniec końców wszystko skończyło się dobrze. Pan Nic zadzwonił po pomoc, a ta przybyła niebawem. Nóż nie przesadzał z traumą. Wystarczyła seria niewiele znaczących sesji terapeutycznych. |